Friday, April 21, 2017

Tomek Grochot Quintet feat. Eddie Henderson – In America (2016)

Tomek Grochot Quintet feat. Eddie Henderson

Eddie Henderson - trumpet
Rob Denty - tenor & soprano saxophones
Dominik Wania - piano
Krzysztof Pabian - double bass
Tomek Grochot - drums, kalimba, darbuka



In America

PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the second album by Polish Jazz drummer/composer Tomek Grochot, recorded in a classic quintet setting with veteran American trumpeter Eddie Henderson and saxophonist Rob Denty, and Polish pianist Dominik Wania and bassist Krzysztof Pabian. The album presents seven original compositions, six composed by Grochot and one by Pabian. Of the album's seven tracks, six were recorded in 2011, i.e. five years prior to the album's release, and one short bonus track is a recent recording from 2016.

The music is typical mainstream Jazz, very much in the American Jazz tradition, based on the excellent compositions, which are used as vehicles for solo spots by the quintet members. The character of the compositions reflects the Polish facet of this music, being full of melancholy and lyricism, which is best expressed by the exceptional playing by Wania. But of course all the performances are highly professional and overall the album represents mainstream Jazz at its best.

This album is plain evidence of the fact that Polish and American Jazz musicians can play together without any inferiority complexes hindering the proceedings, as well as the fact that American Jazz tradition spiced with Polish musical influences works out perfectly, a cultural meeting which is happening more and more often in the last decade with remarkable success.

Overall this is a highly professional mainstream recording, which should satisfy a wide range of Jazz fans anywhere on the globe. Great tunes, exciting soloing and polished execution ensure that the album delivers exactly what is expected in such circumstances. Definitely worth investigating!

Wednesday, April 19, 2017

Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba - Minione (2017)

Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba 

Anna Maria Jopek - voice 
Gonzalo Rubalcaba - piano
Armando Gola - bass
Ernesto Simpson - drums

Minione

UNIVERSAL 5739808


By Krzysztof Komorek

A ja Annę Marię Jopek lubię. Tak po prostu. Obok jej płyt nagrywanych z naprawdę znakomitymi muzykami nie sposób przejść obojętnie. W końcu który z naszych może poszczycić się współpracą z takimi artystami, jak Pat Metheny, Branford Marsalis, Christain McBride czy w końcu Gonzalo Rubalcaba – przytaczając tylko część nazwisk. Poza tym cenię ją za to, że śpiewa po polsku i chętnie sięga po rodzime piosenki.

Kolejny jej album to znowu odkrywanie na nowo wielkich polskich przebojów (z jednym małym wyjątkiem w postaci nietypowej i oryginalnej wersji "Besame Mucho") – tym razem przedwojennych tang. W kameralnej odsłonie, z jazzowym tercetem prosto z Kuby. Tercetem dowodzonym przez wspomnianego już Gonzalo Rubalcabę, z Armando Golą na basie i Ernesto Simpsonem na perkusji. Trudno chyba znaleźć lepszego kompana do takiej płyty. Pamiętam wspaniały album firmowany przez Charliego Hadena "Nocturne" z kubańskimi oraz meksykańskimi bolerami i tangami, gdzie ów pianista odgrywał pierwszoplanową rolę. Teraz kapitalnie odnalazł się – jako wykonawca i aranżer - w kompozycjach Kataszka, Dana, Golda, Petersburskiego, Białostockiego. Melodiach uzupełnianych przepięknymi tekstami Własta, Tuwima, Hemara.

"Minione" jest dedykowane czasom potańcówek na wolnym powietrzu, wspólnych spotkań, bliskości w tańcu. To nostalgiczne wspomnienie, przypomnienie chwil bezpowrotnie straconych. Podróż sentymentalna i w większości smutna, czasem bardzo. Dziewięć piosenek i dwie krótkie fortepianowe impresje. Wystarczyła jedna krótka chwila, kiedy pod koniec drugiej minuty pierwszego na płycie utworu - "Twe usta kłamią" - do rozpoczynającego nagranie duetu fortepianu i wokalistki dołącza sekcja rytmiczna. Wsiąkłem - mówiąc kolokwialnie - wtedy zupełnie, a muzyka przeniosła mnie osiemdziesiąt lat wstecz. Ciepły wieczór, taneczny parkiet w parku i bliska osoba obok – nietrudno wyobrazić to sobie, wsłuchując się w "Minione".

Warto wspomnieć o przemyślanej i starannej warstwie edytorskiej. W dołączonej książeczce znajdziemy tłumaczenia tekstów na język angielski i hiszpański. Zaprezentowane nietypowo, ale pomysłowo: nie jako pełne wersje, ale tylko we fragmentach, tych najistotniejszych, które przybliżają sens utworu. Dla kolekcjonerów przygotowano wydanie z płytą DVD zawierającą materiały promocyjne i klip do jednej z piosenek. Jednak najważniejsze to głos i muśnięcia fortepianowej klawiatury. Idealnie do siebie dopasowane.

Tuesday, April 18, 2017

Michał Kulenty – Dusza W Uszach (2016)

Michał Kulenty

Michał Kulenty - tenor & soprano saxophones
Krzysztof Herdzin - piano, keyboards, percussion
Robert Kubiszyn - bass
Cezary Konrad - drums

Dusza W Uszach



POLSKIE RADIO 1835

By Adam Baruch

This is an album by veteran Polish Jazz saxophonist/composer Michał Kulenty, recorded in a classic quartet setting with pianist Krzysztof Herdzin, bassist Robert Kubiszyn and drummer Cezary Konrad and accompanied by the Polish Radio Orchestra conducted by Herdzin. The album presents twelve original compositions, all by Kulenty and all arranged by Herdzin. The album was recorded four years prior to its release.

The music is all very melodic and well structured, only marginally belonging to the Jazz idiom, being much closer to Popular and light Classical music, especially in view of Herdzin's elaborate, but sugary arrangements. Although Kulenty improvisations are at the centre of the listeners attention, they are somewhat watered down by the orchestral accompaniment with an overall Smooth Jazz ambience. Kulenty's wonderful tone and phrasing, which awarded him the nickname of "saxophone poet" due to his superb feeling and lyricism, are indeed pure delight.

The album offers many wonderfully lyrical moments, appropriate especially for the less strictly Jazz oriented audiences, and is highly professionally executed and recorded, which overall produces a very pleasant listening experience. Tragically the release of this album almost coincided with Kulenty's premature death in January 2017, which was a great loss to the local Jazz scene.

Monday, April 17, 2017

Franciszek Pospieszalski Sextet w 12on14 Jazz Club

Franciszek Pospieszalski Sextet
18.04.2017, godz. 20.30
12on14 Jazz Club
Bilety: 40 PLN

Kuba Więcek – saksofon altowy
Jędrzej Łagodziński – saksofon tenorowy
Grzegorz Tarwid - fortepian
Franciszek Pospieszalski – kontrabas
Szymon Gąsiorek – wibrafon, perkusja
Albert Karch – perkusja

Projekt z kompozycjami autorskimi z pogranicza jazzu, improwizacji oraz klasycznej muzyki współczesnej. Wyjątkowa mieszanka coraz bardziej rozpoznawalnych polskich muzyków młodego pokolenia, którzy w poszukiwaniu nowych inspiracji oraz w celu poszerzania horyzontów sztuki wyjechali na studia do Rhythmic Music Conservatory w Kopenhadze. Członkowie zespołu chcą przybliżyć polskiej publiczności trochę skandynawskiego klimatu, który pozwala na rozwijanie swojej kreatywności, muzykalności oraz przekraczania barier, schematów oraz przyzwyczajeń, o które łatwo w dzisiejszym świecie, w którym, jak to niektórzy mówią: wszystko zostało już zagrane. Lider zespołu Franciszek Pospieszalski w swoich utworach chce temu wyraźnie zaprzeczyć. Muzycy niejako przybywają z misją otwarcia się na świat muzyki autorskiej, nowoczesnej, awangardowej oraz eksperymentalnej.

Skład zespołu jest niekonwencjonalny, a inspiracje sięgają od muzyki klasycznej poprzez muzykę rockową, jazz i muzykę improwizowaną, pozwalając uwydatnić charakter każdego z muzyków. Franciszek Pospieszalski pozwolił w swoich kompozycjach zawrzeć polską duszę, niecierpliwą ciekawość świata oraz bezkompromisowość, w niełatwych, czasem "kontrowersyjnych", brzmieniach sześcioosobowego składu. Można powiedzieć że zespół jest złożony z dwóch trio dając tym samym drapieżne brzmienie poprzez dwa zestawy perkusyjne, dwa saksofony, nord electric piano i kontrabas.

Franciszek Pospieszalski – ur 13 lutego 1993 w Warszawie. Pochodzi z muzycznej rodziny, czynny kontakt z muzyką towarzyszył mu już od najmłodszych lat. Kontrabasista. Licencjat duńskiego konserwatorium muzycznego w Kopenhadze (Rhythmic Music Conservatory). Absolwent PSM II st. im. Józefa Elsnera w Warszawie. Uczęszczał również do szkoły muzycznej z Wydziałem Jazzu na ul. Bednarskiej. Brał udział w wielu letnich międzynarodowych akademiach jazzowych takich jak. International Summer Jazz Academy, Jazz Hanza Festival, Warsztaty Jazzowe w Puławach, Lesznie i Żorach oraz w Karimski Club Workshop. Szczególne osiągnięcia to: 1. nagroda dla zespołu „FreeO” w Konkursie Azoty Tarnów Jazz Contest 2012 w kategorii zespołowej, wraz z zespołem „FreeO” Finalista 36- tego konkursu Jazz Juniors w Krakowie, indywidualne wyróżnienie w finale Ogólnopolskich Przesłuchaniach Kontrabasowych CEA, finalista festiwalu Jazz nad Odrą.

Współpracuje między innymi z następującymi artystami i zespołami: Jesper Zeuthen „Zeuthen Sadan Cirka”, Albert Beger, Roscoe Mitchell, Jerzy Mazzoll, „Transkapela”, Rodzina Pospieszalskich, The Love And Beauty Seekers, Sabina Myrczek Quartet. Franciszek Pospieszalski jest muzykiem i kompozytorem czynnie działającym na terenie Polski i Europy. Koncertował w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech, Białorusi, Danii. Miał okazję wystąpić między innymi na scenach Teatru Wielkiego w Warszawie, Filharmonii Narodowej w Warszawie, Teatru Starego w Krakowie, Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, Teatru Dramatycznego w Warszawie, w Rytmisk Musikkonservatorium, oraz w Jazz Instytut Berlin.

Sunday, April 16, 2017

Leszek Kułakowski – Love Songs (2017)

Leszek Kułakowski

Leszek Kułakowski - piano
Piotr Kułakowski - double bass
Tomasz Sowiński - drums
Joanna Knitter - vocals
Tomasz Grzegorski - saxophone
Maciej Grzywacz - guitar

Love Songs



PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is a beautiful album by Polish pianist/composer Leszek Kułakowski, who shows herein yet another facet of his multitalented persona, this time as a songwriter. The album presents ten songs composed and arranged by Kułakowski to the lyrics by Polish poet Zbigniew Książek, all of them being love songs in the good old meaning of the idiom. The songs are performed by vocalist Joanna Knitter, accompanied by a classic piano trio with Leszek Kułakowski at the piano, his son Piotr Kułakowski, who plays bass and drummer Tomasz Sowiński, and by the Progress Chamber Orchestra. Saxophonist Tomasz Grzegorski and guitarist Maciej Grzywacz guest on a couple of tracks.

The music is everything one might expect from nontrivial love songs: exquisite melodies, sophisticated harmonies, unforeseen twists and highly developed swing, which keeps the songs flowing one after another, arriving at the album's last song way sooner that one might expect. Combined with the intelligent lyrics and vigorous execution, these songs are a true delight.

Of course these songs have very little to do with contemporary popular music, which of course is meant as a compliment. They belong to the era when songs had a melody, a message and some aesthetic values, in short the era when all great Jazz standards were written. In many respects these songs belong to the same "standards" category, and the fact they are new and unknown only make things more interesting, as any new material of such quality is truly scarce these days.

As far as Polish Jazz is concerned, these songs continue the tradition of Jazz & Poetry, which flourished in the 1960s, and are a warm reminder of those days as well as a most welcome continuation of that tradition. Kułakowski turns out to be a romantic at heart, which is perhaps one more good reason why I like him so much both as a musician and a human being and honored to be his friend. Overall this is an inspired collection of beautiful love songs, excellently executed by all participants, which creates moments of blessed tranquility and joy, which help the listener to survive the hellish barrage of noise which passes for music in the world we now live in.

Saturday, April 15, 2017

Tranströmer: Improwizacje – 23.04.2017 - Katowice, Sala Koncertowa Miasta Ogrodów


Tranströmer: Improwizacje
23.04.2017 - Katowice, Sala Koncertowa Miasta Ogrodów
Mikołaj Trzaska - improwizacje
Jerzy Trela - recytacja

Wyjątkowe wydarzenie poświęcone postaci Tomasa Tranströmera – szwedzkiego pisarza i poety, laureata Literackiej Nagrody Nobla z 2011 r. Na program koncertu złożą się chóralne utwory do poezji noblisty w wykonaniu Chóru Polskiego Radia pod batutą Szymona Wyrzykowskiego.

Śpiewanym w oryginale wierszom towarzyszą symultanicznie wyświetlane przekłady na język polski autorstwa Magdy Wasilewskiej-Chmury i Leonarda Neugera. Wiersze Tomasa Tranströmera przeczytają Jerzy Trela oraz Maria Dębska, która zasiądzie również za fortepianem. 

W całość zepną je improwizacje znakomitego saksofonisty i klarnecisty jazowego Mikołaja Trzaski. Współzałożyciel grupy Miłość, która stała się szybko jednym z filarów tzw. sceny yassowej, współpracuje też z innymi, znakomitymi jazzmanami. Na początku XXI wieku jego muzyka zaczęła penetrować obszary kultury żydowskiej. Znany także ze współpracy z reżyserem Wojciechem Smarzowskim, do którego filmów skomponował muzykę. W marcu br. otrzymał Orła w kategorii Muzyka filmowa za film "Wołyń".

- Poezja Tomasa Tranströmera jest wizjonerska i poruszająca. Jego wiersze są dla mnie jak powieść. Przygotowując się do tego projektu staram się przeżyć każdy z nich. Najważniejsze dla mnie jest to, na ile ich treść jest w stanie wywołać we mnie wrażenia, które będę mógł wyrazić w formie muzyki. Ale ostatecznie nie wiem, co wydarzy się na scenie. Będę trochę jak komandos zrzucony na spadochronie na nową ziemię – mówi Mikołaj Trzaska.

Bilety: 20 zł (normalny), 
10 zł (ulgowy) 
dostępne w serwisach ticketportal.pl, ticketpro.pl, kupbilecik.pl

Thursday, April 13, 2017

Marek Pospieszalski - Marek Pospieszalski gra piosenki, które śpiewał Frank Sinatra (2017)

Marek Pospieszalski

Marek Pospieszalski - tenor saxophone
Elias Stemeseder - piano
Max Mucha - double bass
Max Andrzejewski - drums

Marek Pospieszalski gra piosenki, które śpiewał Frank Sinatra


PRIVATE EDITION

By Krzysztof Komorek

Sinatra? Jak to? Przecież to zapomniane starocie i pewnie nudy straszne. No więc, Szanowni Słuchacze, problem nie w tym, co się gra, ale jak się gra. Kwartet Marka Pospieszalskiego (oczywiście "z tych Pospieszalskich", żeby nie było wątpliwości) wziął na warsztat osiem naprawdę ważnych i łatwo rozpoznawanych przebojów Franka Sinatry. Obok grającego na tenorze lidera, znajdziemy w składzie zespołu basistę Maxa Muchę oraz dwóch młodych berlińczyków, o których – w co nie wątpię – nieraz jeszcze usłyszymy: pianistę Eliasa Stemesedera i perkusistę Maxa Andrzejewskiego. Efekt ich starań już od pierwszych chwil przywołuje na usta, wyrażające w tym przypadku bezbrzeżny zachwyt, słynne powiedzenie Adasia Miauczyńskiego z "Dnia Świra" (to z kobietą lekkich obyczajów, Synem Bożym i wulgarnie określoną czynnością seksualną). 

Należę do osób, które miały już wcześniej okazję usłyszeć koncertowe wykonania fragmentów tego programu. Tak więc zaskoczenie przy "lekturze" albumu nie było tak wielkie. Jednak pomimo to zdarzało się, że z wrażenia opadała mi szczęka, spadały kapcie, a sam wpadałem w nerwowy chichot zwiastujący niedowierzanie pomieszane z entuzjazmem. Lubię Sinatrę i czasem słucham jego klasycznych wykonań. Lubię jednak także takie wersje klasyków, które niekoniecznie sprowadzają się do prostego odegrania wybranych melodii. Takie, które zaskakują. Takie, w których znajome nuty interpretowanego tematu są czasem głęboko ukryte i dają słuchaczowi radość ich szukania. To jest właśnie ten przypadek. 

Pospieszalski idzie swoją drogą odczytywania Sinatry już od krótkiej, zagranej solo wersji "My Way", która zaczyna płytę. Potem zachwyca "I Think Of You" z długim duetem saksofonu i fortepianu oraz solem perkusji, która przejmuje utwór w swoje władanie na końcowe dwie minuty. "I’ve Got You Under My Skin" w osiemdziesięciu procentach znów zagrane bardzo swobodnie, na ostatnią minutę wybucha kapitalnym, klasycznym swingiem. "That’s Life" bawi lekko pastiszowymi fragmentami i szalonymi improwizacjami. Kończące album "One For My Baby (And One More For The Road)" i "Ol’ Man River" to ballady, bo na płycie z Sinatrą takich zabraknąć nie mogło, ale zagrane z lekko free jazzowym sznytem, a finał tej drugiej tylko umacnia słuchacz w stwierdzeniu "ja chcę jeszcze raz!". 

To wydawnictwo będzie wysoko w rocznych podsumowaniach krajowego jazzu. Jestem tego pewien już dziś. Jest wiele aspektów, za które można album Pospieszalskiego wyróżnić. Czy są jakieś wady? Odpowiem żartobliwie: tak, jest za krótko. Wrócę jeszcze do wspomnianych wcześniej doświadczeń koncertowych. Wiem, że zespół ma przygotowany materiał na drugą płytę, z autorskimi kompozycjami. Tak więc, jedyne czego żałuję, to że nie mogę już teraz skonfrontować studyjnych wersji obu programów. Takie dwupłytowe wydawnictwo dopiero byłoby nie lada gratką. Mam jednak nadzieję, że po sukcesie płyty z piosenkami Sinatry – a nie wyobrażam sobie, żeby ten album nie odniósł sukcesu – szybko będziemy mogli cieszyć się się kolejnymi nagraniami kwartetu. Na razie cieszmy się tym, jak Pospieszalski (i jego zespół) gra piosenki, które śpiewał Frank Sinatra.

Tuesday, April 11, 2017

Jachna/Tarwid/Karch - 7.04.2017 - Ciągoty i Tęsknoty - koncert promujący płytę "Sundial II"


By Krzysztof Komorek

Wojciech Jachna - trumpet
Grzegorz Tarwid - piano
Albert Karch - drums

Już po raz drugi miałem możliwość obcowania z triem Jachna/Tarwid/Karch na żywo. Pierwsze spotkanie, tuż po premierze ich drugiej płyty, to koncert w sali kinowo-teatralnej. Tym razem rozpoczęte pod koniec marca mini tournée, związane z premierą winylowej wersji albumu "Sundial II", przewidywało wizytę także w Łodzi, z koncertem w niezykle atmosferycznej, kameralnej scenerii Ciągot i Tęsknot. Spodziewałem się, a nawet mocno liczyłem na to, że formacja zabrzmi tutaj całkiem inaczej. 

Tak też się stało, choć rzeczywistość okazała się być zupełnie inną od oczekiwanej przeze mnie. Sądziłem, że niewielka sala, bliskość słuchaczy, wyciszą przekaz, uczynią go bardziej stonowanym, może wręcz miejscami melancholijnym. Szybko przekonałem się jednak, że zmiana poszła w zupełnie inną stronę.  Muzyka w odbiorze stała się bardziej stanowcza, dobitna, mocna. Czuło się każdy dźwięk, przenikający, oddziałujący na słuchacza. Siedziałem bardzo blisko artystów, w zasadzie "tuż przy orkiestrze", i chłonąłem kolejne utwory niemal całym sobą. Niezakłócone nagłośnieniem instrumenty (klubowe wnętrza pozwoliły na koncert "unplugged") odbierało się niczym niezwykle wyraźną recytację z kapitalnie wyodrębnionymi głosami. Miałem wrażenie słuchania trzech równoległych opowieści. Trzech wersji tej samej historii. Trzech głosów, które wychodziły z tego samego miejsca, by potem rozejść się, każdy swoją drogą, a wreszcie na koniec powrócić do wspólnej pointy.


Jak sami muzycy zaznaczyli na samym początku, koncert miał charakter przekrojowy. Usłyszeliśmy materiał zarówno z pierwszej, jak i z drugiej płyty tria, w mniej więcej równych proporcjach. Utwory grane na przemian, często połączone ze sobą. Zespół rozpoczął od "Terpsichore’s Back" – który zaczynał także drugą płytę – płynnie przechodząc w "Mazurka" z debiutanckiego albumu. Poprzez, między innymi, "Holmen", "Money For AP" dotarliśmy do fantastycznie zagranego, szalonego "One For Hedgehog" z długim solem perkusji. Na zakończenie trio zagrało jedną z wariacji "Sundial", by powrócić jeszcze na dwa entuzjastycznie przyjęte bisy. 

Byłem pewien, że klubowa atmosfera wyjdzie "Sundialowi" na dobre. Nie pomyliłem się, choć jak wspomniałem powyżej, zupełnie zaskoczył mnie kierunek, w jakim drugie ze spotkań się rozwinęło. Oferując zupełnie nowe wrażenia niż w trakcie koncertu w dużej sali, która patrząc teraz z perspektywy czasu, zbyt rozproszyła i przytłumiła siłę tej muzyki. Jednak żadnego ze spotkań z Wojciechem Jachną, Grzegorzem Tarwidem i Albertem Karchem nie żałuję.


Autor zdjęć: Adam =mikołaj= Mikołajewski

Monday, April 10, 2017

Loud Jazz Band – The Giant Against The Girl (2017)

Loud Jazz Band

Mirosław Kaczmarczyk - guitars
Paweł Kaczmarczyk - piano
Wojciech Staroniewicz - saxophones
Maciej Ostromecki - percussion
and others

The Giant Against The Girl



POLSKIE RADIO 1362

By Adam Baruch

This is the ninth album by the multi-national Jazz-Rock Fusion ensemble called Loud Jazz Band, led by Polish guitarist/composer Mirosław Kaczmarczyk. The ensemble continues in the octet lineup and again features the talents of Polish pianist Paweł Kaczmarczyk. A couple of guest artists appear on two tracks. The album presents seven original compositions, all composed by Mirosław Kaczmarczyk and one live bonus track also composed by him.

The music continues the same pattern of melodic themes, which are arranged to feature the brass section (trombone and saxophone), two keyboardists, an extended rhythm section (bass, drums and percussion) and of course the guitar work by the leader, which this time is less dominating than on previous recordings by the ensemble. The powerful orchestral sound is very impressive and enables plenty of opportunities for solos by all the participants. The expanded compositions have their internal dynamics and flow, which makes them very listenable. It seems that the music of Loud Jazz Band is slightly less "loud" this time, with the compositions being more multifarious, both melodically and rhythmically and often quite intimate.

The individual contributions are all top notch as far as talent and professionalism are concerned and the ensemble functions in superb unison. At times the music is somewhat reminiscent of Progressive Jazz-Rock bands from the 1970s, which of course is meant as a compliment. The only snag about this album is the fact that the music of Loud Jazz Band has reached a comfortable formula, which allows them to produce album after album of very similar material, which even as good as it is can't last them forever, which in turn means that a pursuit of new avenues should be contemplated.

Overall this album is a very pleasant and polished piece of Fusion, which should keep the fans of the genre very happy and another proof of the fact that Loud Jazz Band are one of the best ensembles in that particular field. Definitely worth checking out!

Saturday, April 8, 2017

Arek Skolik & His Men – Plays Mingus (2017)

Arek Skolik & His Men

Jarosław Bothur - tenor saxophone
Michał Jaros - double bass
Arek Skolik - drums
Patrycja Zarychta - vocal (5)

Plays Mingus

PRIVATE EDITION


By Adam Baruch

This is an album by veteran Polish Jazz drummer Arek Skolik recorded in a trio setting with saxophonist Jarosław Bothur and bassist Michał Jaros. Vocalist Patrycja Zarychta sings on one track. The album, as the title suggests, presents six compositions by Charles Mingus, which are interpreted by Skolik and his crew.

The music, as described by Skolik in the album's liner notes, is a spontaneous jam session based on compositions by Mingus, recorded live in the studio. There is not much one can add to this description honestly, as the music is completely straight ahead, except perhaps for the fact that it is performed by a saxophone trio, but that is nothing extraordinary these days. This album might have been recorded five decades earlier, and no one would be able to tell the difference.

All three players are highly professional and fluent and the execution is beyond reproach, as good as any American mainstream Jazz combo is able to perform, except that this is a Polish Jazz trio and one really expects to hear something beyond ordinary when Polish musicians are involved. Bothur has a wonderful tone on his tenor saxophone and his improvisations are inspired, Jaros plays excellent support behind the saxophone and Skolik is obviously a very sensitive drummer, playing both rhythm and melody, but there is nothing here that wasn't heard already. Overall this is a nice mainstream Jazz album, which Bebop lovers should enjoy anywhere in the world, but which does not break any new ground. Recommended to Mingus aficionados!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...